Integracyjne Stowarzyszenie Kultury Fizycznej "Daj Szansę"

Warszawa 24.10.2012

" Zwykły bohater."

 

Pan Mirosław Skorupski, który od 14 lat sprowadza do Polski utalentowanych zawodników z "Czarnego Lądu". Założył stowarzyszenie "DAJ SZANSĘ", którego celem, poza zwykłą, codzienną pomocą humanitarna i prawną czarnoskórym sportowcom i ich rodzinom, jest także doprowadzenie do zmiany przepisów piłkarskich i prawnych, ułatwiających i regulujących życie młodym sportowcom z Afryki, i nie tylko. Pan Skorupski pomaga również obywatelom innych krajów, np. byłych republik radzieckich w ich kłopotach w Polsce.

Dzięki niemu możemy podziwiać takich piłkarzy jak np.Charles Nwaogu, Chukwuma Odunka, Christian Nnamani czy Brain Obem. Pomógł on wielu afrykańskim, młodym piłkarzom, którym z własnych pieniędzy zafundował sportowe stypendium w Polsce. W Polsce obecnie gra w klubach około 50 zawodników z Afryki, którzy dostali szansę gry i życia normalnych, europejskich warunkach. Stworzył, wyremontował i udostępniał za darmo najbardziej potrzebującym dom na warszawskich Fortach Bema. Mieszkali tam czarni piłkarze. którzy stracili kluby i pracę, jak i Polacy w trudnej sytuacji. Warunki mieszkaniowe i opieka Pana Mirosława była nadzwyczajna ( sam ze swoich pieniędzy robił zakupy żywnościowe lub fundował karty telefoniczne).

Pomaga każdemu, kto zgłosi się do niego o pomoc, finansową, prawną czy jakąkolwiek. Fakt, że obecne przepisy związkowe i emigracyjne są już dość jasne dla wszystkich, to również pewna zasługa Pana Skorupskiego, który organizował spotkania, m.in. w PZPN dla urzędników państwowych, których celem były ułatwienia przepisów pobytowych dla obcokrajowców. Każdy z zawodników sprowadzonych przez Pana Mirosława miał i ma szanse na zrobienie kariery, wielu z nich grało i gra w najlepszych klubach piłkarskich w Polsce. Wielu ma rodziny i dzieci, wielu ma polskie dokumenty, kilku polskie obywatelstwo. Od wielu lat jest organizatorem meczy "Stop przeciw rasizmowi na polskich stadionach"- Mirosław Skorupski od tak wielu lat, poświęcając swój cenny czas walczy o godność i przyszłość sportowców z Afryki. Ci nie zawsze potrafią się odwdzięczyć. Z tego tytułu spotykało go wiele przykrych zdarzeń. Moim zdaniem zasługuje on na miano bohatera, za swoje wieloletnie poświęcenie, zaangażowanie i pasję, jaką jest niesienie wszelkiej pomocy sportowcom z "Czarnego Lądu". Wierzę również w to, że pomimo trudności i przykrości na jakie napotyka, próbom zniszczenia jego wieloletniego wkładu i wysiłku w prowadzeniu stowarzyszenia poprzez niesprawiedliwe pomówienia, Pan Skorupski nie podda się i nadal będzie niósł pomoc potrzebującym. Stanowczo protestujemy przeciwko przedstawiania Jego osoby w złym świetle, tak jak w artykule pisma "Newsweek" lub skandalicznym komiksie w "Uważam, rze". Tylko ci, którzy go znają, którzy skorzystali z jego pomocy, wiedzą, jaki to dobry człowiek. Jest zbyt skromny, by przedstawiać się w mediach jako wielki działacz na rzecz promocji czarnoskórych sportowców i walki z rasizmem, ale tak naprawdę jest.

Jego praca w tym zakresie jest nieoceniona. Chyba każdy z grających w Polsce piłkarzy coś zawdzięcza Panu Mirkowi. A to operację kontuzji, a to wyprowadzenie z problemów legalizujących pobyt lub pracę. Walczy o pieniądze dla zawodników, gdy klub im nie płaci, nie mając z tego nic. Często załatwia klub zawodnikowi, dopłacając do tego. O pomoc można było zadzwonić nawet w nocy, gdy piłkarz miał kłopot np. z Policją. Przyjeżdżał, wyjaśniał i ratował od zatrzymania. Fundował bilety lotnicze do Afryki, jeśli piłkarz musiał, z różnych powodów tam być ( np. śmierć rodzica). My czarnoskórzy sportowcy i ich rodziny nie wierzymy w jego deklaracje, że po tych problemach on rzuci to pomaganie. To byłoby dla nas złe bardzo.

W czasach globalizacji i integracji, działalność Pana Skorupskiego nie powinna zostać niezauważona.

Uważamy, ze zasługuje on na miano "Zwykłego Bohatera".

 

 

Joanna Sarki

Abdel Aziz Sadjo Sarki

i 38 innych podpisów.